|
W listopadową niedzielę, przy aurze
iście wiosennej, wprowadzaliśmy się w bożonarodzeniowy nastrój. Rodziny
pacjentów, rodziny z Grupy Wsparcia, personel, wolontariusze i przyjaciele – wszyscy z zapałem działali.
Glina nam była tworzywem. Gnieceniem, ubijaniem, formowaniem, głaskaniem,
wylepianiem – tym wypełniliśmy sobie prawie 3 godziny. A to, co powstało
zostanie wypalone, poszkliwione i ozdobi nasze domy, zapełni je wspomnieniami
tych chwil, kiedy najważniejsze było tu i teraz. Prace, które twórcy nam
pozostawią będziemy sprzedawać na aukcjach.
Wielkie podziękowania kierujemy do
Muzeum Etnograficznego, które już po raz drugi nas gościło. Dziękujemy
entuzjastycznej Marcie Szczygłowskiej, która całość zorganizowała i swoich rad
fachowych nie skąpiła. Podziękowania nasze kierujemy też do organizatorów poczęstunku,
wolontariuszy, wszelkich pomocników i dobrze myślących o nas i dla nas.
dodał: redakcja, dnia: 16-11-2009, 16:20
|