Hubert

Hubert

Hubert cierpiał na ultrarzadką chorobę genertyczną mukolipidozę typu II (mucolipidosis cell I).  Był jedynakiem z ogromnym poczuciem humoru. Świetna pamięć, umysł analityczny, duża potrzeba poznawcza – to jego najważniejsze cechy. Jego codziennym środkiem lokomocji był rower, a uwielbiał motory, autobusy, pociągi. Hubcio nie stronił od prac domowych na osobistym mini-sprzęcie AGD. Miał świetną pamięć, znał wiele piosenek i wierszyków. Śpiewał z rehabilitantką Agatą szlagiery o jeżyku i ślimaku. Jak coś robił – to na maksa. Można o nim przeczytać w Promykach Nadziei nr 22