Wakacje w Grodzie Mirmiła

Fundacja Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci przygotowała 15 miejsc dla rodzeństwa naszych podopiecznych na obozie harcerskim organizowanym przez Hufiec ZHP Oława. Nasza ekipa spędziła aż 16 dni nad morzem.
1 lipca policjanci drogówki sprawdzili stan pojazdów i kierowców, rodzice pożegnali swoje pociechy i o zachodzie słońca cztery autobusy wyruszyły nad morze. W niedzielę nad ranem wszyscy obozowicze bezpiecznie dotarli do Lubiatowa nad Bałtykiem. Nie obyło się bez przygód - ze względu na trwającą budowę drogi nad morze, już w lubiatowskim lesie, ostatnie 2-3 kilometry starsi uczestnicy musieli pokonać pieszo. Najmłodsi mieli transport. Podobnie jak bagaże. Na szczęście nie padało i humory dopisywały.
Obóz znajdował się 2 km od wsi Lubiatowo w  województwie pomorskim w gminie Choczewo. Ulokowany 200 m od morza, w suchym lesie sosnowym. W pobliżu było pole namiotowe, ośrodek wczasowy, sklepy spożywcze, kiosk z prasą, kilka barów, parking. Uczestnicy obozu mieszkali w namiotach ocieplanych typu „NS” wyposażonych w podpinkę, wyjmowane okienka, łóżka typu „kanadyjka” z wojskowym materacem, półkę i wieszak na ubrania. Kadra mieszkała w namiotach turystycznych. Obóz dysponował jadalnią, świetlicą, izolatką, ambulatorium, kuchnią, magazynami, umywalniami z bieżącą zimną wodą, prysznicami z ciepłą woda, wc. Do zajęć sportowych wykorzystywano boisko do siatkówki i kometki, tereny leśne oraz bardzo szeroką piaszczystą plażę.
Uczestnicy obozu przenieśli się w świat grodu kasztelana Mirmiła - legendarnej postaci z komiksów o słowiańskich wojach  Kajku i Kokoszu. Dzięki różnorodnym zajęciom tematycznym z łatwością przeniesiono się w świat wczesnego średniowiecza XI- XII w. n.e. Nazwy drużyn oraz obrzędowość nawiązywały do tematyki obozu.  Dzień po dniu realizowano coraz to nowe przygody wraz z głównymi bohaterami komiksu. Bardzo ważnym punktem była wycieczka autokarowa do największego Zamku Krzyżackiego w Malborku.
Najważniejszym założeniem programu było rozwijanie umiejętności współpracy i współdziałania w grupie rówieśniczej. Poprzez zabawę i naukę uczestnicy tworzyli swoje małe społeczności - średniowieczne grody. Nasza drużyna zdobyła miano „Cyrulików” i w dalszych działaniach utożsamiała się z tym średniowiecznym zawodem. Wykonaliśmy swoje tarcze herbowe, a także miniaturowe grody na plaży. Poprzez współpracę ze sobą dzieci i młodzież tworzyli rozmaite formy artystyczne. Formą motywowania uczestników były srebrne denary, które zdobywali za każde dobrze wypełnione zadanie do swoich ręcznie wykonanych sakiewek. Oprócz zajęć z łucznictwa, przyrodoznawstwa, terenoznawstwa, wykonywania filtrów wodnych, odbywały się tradycyjne obozowe atrakcje jak olimpiada, festiwal piosenki, zajęcia sportowe, gry terenowe, warsztaty, wszystkie w tematyce wczesnego średniowiecza. Dzięki różnorodności form pracy każdy uczestnik będzie miał szansę zdobyć podstawową wiedzę na temat zwyczajów, tradycji średniowiecznych oraz umiejętności survivalowych - uczących jak przetrwać w lesie, a także zasad udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.  Nasza drużyna pod opieką lady Pauliny i ser Janusza wyjeżdżała z obozu bardzo zintegrowana, wypoczęta, zadowolona i chętna do powtórki w przyszłym roku.